Z pamiętnika młodej mamy - odc. 1

/
45 Comments





Dziś Tymonek rozpoczął trzeci tydzień życia :) Chwaliłam się, że mój Synek, to istny aniołek, który tylko je i śpi. Cóż, dwa tygodnie zweryfikowały wiarygodność skrzydełek :) Przez ostatnie trzy dni Tym dawał nam się potwornie we znaki. Powiedzieć, że jest żarty, to mało powiedzieć ;) Mój Syn trzymałby cyca w buzi najlepiej 24/24 pociągając sobie czasem mleczko ;) Nie zmienia to faktu, że jest moim największym skarbem i chwila, gdy położna położyła Go na moim brzuchu była najpiękniejszą w całym moim życiu :)

Tatuś jest w Nim zakochany. Ostatnio czule przyglądając się Tymowi, wzruszony ledwie wyartykułował: „Nigdy nie sądziłem, że mój synek będzie taki śliczny” :) Rozczuliło mnie to ogromnie…

Dziś Tymuś znowu jest aniołkiem, nie wiem na jak długo. Pewnie zafunduje nam noc z piekła rodem, bo cały dzień przespany :) W każdym razie płuca na pewno ma po mnie – potrafi się naprawdę nieźle wydrzeć :) A i tak po tym krzyczeniu wniebogłosy (Mamo! Jeeeeeeeeeeeeeść!!!!!!!!), gdy go karmię, gdy się przytula, uśmiecha gdy głaszczę go po główce – i tak cały świat przestaje istnieć. 






You may also like

45 komentarzy:

  1. Jejku, jak miło czytać takie notki, gratuluję synka! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciesz się macierzyństwem, to najpiękniejsze chwile:) Pozdrawiam, obserwuję z chęcią od jakiegoś czasu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się bardzo, jestem przeszczęśliwa :)

      Usuń
  3. Piękne słowa :)) Miło czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. i o to chodzi. Super. Spokojnej nocy ;) Ja też w sobotę zostałam ciocią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba będzie spokojna, dzis Mały jest zupełnie nieobecny :)

      Usuń
  5. ahhhh...czekam na moją taką chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będzie coś wspaniałego, zobaczysz :)

      Usuń
  6. to jest właśnie w życiu najpiękniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo się cieszę Twoim szczęściem, tłumiąc w sobie jednocześnie wyraźnie dający mi się ostatnio we znaki instynkt macierzyński :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słońce, nie ma co tłumić, tylko się rozmnażać! :)
      U mnie to było totalne zaskoczenie, bo lekarze nie dawali szans na macierzyństwo - twierdzili, że jestem bezpłodna. Można powiedzieć, że wpadliśmy, ale to najcudowniejsza wpadka, jaka mogła nas spotkać :)

      Usuń
    2. Tym bardziej Wam gratuluję! :) Śliczny stópki ma ten mały Tymonek, na pewno będzie Waszą pociechą :) Niestety muszę jeszcze przynajmniej rok potłumić, wolę skończyć studia najpierw ;D

      Usuń
    3. I bardzo mądrze! Ja jestem typem nieskończonego studenta i żałuję cholernie.

      Usuń
  8. Cudownie piszesz o swoim maluszku :) ♥♥ musi być cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale miło :) gratuluję synka, niech rośnie zdrowo! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. moje pierwsze chwile z córa wygladały zuepełnie inaczej.. wszyscy sie zachwycali jaka słodka, jak malutka a ja nie mogłam uwierzyć, że to już sie skończyło...? (znaczy sie mega długi i bolesny poród;/) dopiero potem przyszła miłość nie do ogarniecia... gratuluje, Ci i trzymajcie się ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeslodko :) A potem to juz jest tak cale zycie: wrzask i tulenie. Bycie rodzicem to praca, powinnosc i zaszczyt na cale zycie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie aż rozczulił twój post :) Szczęścia w tej trochę większej rodzince ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciepło się robi na sercu;)

    OdpowiedzUsuń
  14. wiem co czujesz :) Nam też lekarze nie dawali szans na naturalne zajście jedynie in vitro a miesiąc po tej informacji "wpadliśmy" i dziś mamy cudowne 8 miesięcy z synkiem

    OdpowiedzUsuń
  15. wzruszyłam się ;) nie mogę się doczekać aż bedę miała takiego małego skarba, który przyjdzie i powie : Mamo, kocham cię! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że mi Tym nawet nie musi tego mówić... Sposób, w jaki na mnie patrzy rekompensuje mi długie miesiące oczekiwania, że tę miłość będzie potrafił wyartykułować :)

      Usuń
  16. hehehe... coś czuję, że z moim maluchem będzie podobnie. już teraz w brzuchu wypracował/a sobie jedzeniową rutynę, a jak się spóźnię z posiłkiem to mnie szantażuje nudnościami ;p a tatusiowie to takie sofciaki przy dzieciach się robią... mój małżu niesamowicie się wzruszył, jak zobaczył bijące serduszko, a teraz chodzi i truje-kupmy monitor bicia serca, a kiedy zacznie kopać?, a pokaż jeszcze raz zdjęcie usg, itd. ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Mój nie był tak entuzjastyczny :) Mam potwornego introwertyka w domu, ciężko mu przychodzi okazywanie uczuć etc. Ale gdy już Mały pojawił się na świecie... to świata poza Nim nie widzi :)

      Usuń
  17. Słodkie takie maleństwo:) Wzruszyłam się jak napisałaś o Tacie Tymonka. Chciałabym, żeby ojciec mojego przyszłego dziecka (nie, nie jestem na razie w ciąży jakby co :p) zachował się tak samo :) Trwaj w tym szczęściu!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakie małe stópki :)
    Mój Małż też świata nie widzi poza Małym Diablątkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakie słodkie są te maleńkie stópki ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne zdjęcie:) Wspaniale, ze tylko je i spi, a placze raczej od czasu do czasu;) Wiekszosc mam moze sobie o tym pomarzyc;) Naprawde masz szczescie;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio płacze częściej, niż od czasu do czasu :) Acz wczoraj chyba powrócił do swojego aniołkowego wcielenia i dał rodzicom odsapnąć :)

      Usuń