DIY - "Babeczkowe" Masełko do ciała

/
12 Comments

Wracamy do kręcenia :)

Tym razem DIY Masełka do ciała „Babeczki”.
Przepis jest bardzo prosty, zachęcam do wypróbowania :)

Do wyprodukowania babeczki potrzebne nam będą następujące składniki:


Surowiec
Ilość %
Ilość ml (na ~ 50ml babeczkę)
10%
5ml
50%
25ml
30%
15ml
6%
3ml
2%
1ml
Olejek zapachowy
2%
8-10 kropli

Możemy też użyć 15ml Masła Shea i 10ml Oleju Palmowego z nasion. Wówczas masełko będzie się szybciej roztapiać pod wpływem ciepła naszego ciała.

Przygotowujemy w następujący sposób:

1. Do wcześniej przygotowanego naczynia (wyparzonego!) dodajemy nasz wosk. Jako, że ma on najwyższą temperaturę topnienia, konieczne jest roztopienie go w pierwszej kolejności. Robimy to w kąpieli wodnej lub mikrofali (choć ja raczej preferuję pierwszą opcję).

2. Następnie do naszego wosku dodajemy masła i oleje, mieszamy do roztopienia.

3. Gdy mieszanka osiągnie temperaturę 25°C, możemy dodać witaminę i zapach (w moim przypadku: „Zielona Herbata”).


4. Przelewamy do naszej papilotki i odstawiamy na 24h. Po tym czasie możemy używać naszego kosmetyku.

Wygląda trochę jakby wciągało z powrotem do zlewki ;) Wybaczcie, eksperymentuję z GIMPem :)

Finalny produkt ma zwartą, dosyć twardą konsystencję, jednak pod wpływem ciepłoty ciała momentalnie się rozpuszcza. Jest baaaardzo wydajny, szybciutko się wchłania. Skóra jest po nim nawilżona i mięciutka :)


A już niebawem kolejny tutorial na babeczkowy balsam do ciała :)








You may also like

12 komentarzy:

  1. Super pomysł! i fajnie wygląda taka babeczka:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Achhhh, a czego uzywasz do odmierzania? Bo 5ml, 10 ml to malutko...

    zrob mi taki balsam. mydelko. cokolwiek <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie miarki z Ikei: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/80152358/
      Jak widzisz - kosztowały grosze :) A są bardzo przydatne :) Planuję też zakupić wagę elektroniczną, ale ciągle zapominam...

      Usuń
  3. Kurczę, z każdym nowym postem rozdziawiam buzię jeszcze bardziej:-D

    OdpowiedzUsuń
  4. ojeeeeju:)
    musze spróbować coś takiego zrobic :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie musze wypróbować, bardzo kuszący przepis ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo kuszące, jestem chemikiem z pasji, więc z pewnością wypróbuję <3
    podoba mi się Twój blog - dodaję Cię do obserwowanych i zapraszam również do siebie ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj muszę sobie coś w końcu ukręcić :-) A póki co smaruję się praktycznie codziennie wygranym u Ciebie olejem :-) JEST FANTASTYCZNY!! :-)

    OdpowiedzUsuń