DIY - Truskawkowo - Waniliowy Mus do Ciała

/
37 Comments

Drogie Czytelniczki!

Dziś szybciutki tutorial na przecudowny mus do ciała. Jest niedrogi, wyjątkowo wydajny i sprawia, że skóra jest idealnie nawilżona, miękka, delikatna i pięknie pachnie. Ponadto zawartość masła kakaowego sprawia, że nasze ciałko nabiera ładnego kolorytu :)

W przyszłości przygotuję dla Was DIY trochę bardziej skomplikowanej (czyt. składającej się z większej ilości składników) wersji. Tymczasem mus, który na początek może przygotować każda z Was :)

Do przygotowania około 200 g kosmetyku potrzebujemy:



Surowiec
Ilość %
Ilość gramatura
Masło Shea Rafinowe
50%
100g
Masło Kakaowe
35%
50g
Olej ze szlachetnych roślin
10%
20g
Olejek zapachowy Truskawkowy
2,50%
3ml
Olejek zapachowy Waniliowy
2,50%
3ml


EDIT: Uwaga, zmodyfikowałam recepturę o dodanie Oleju ze szlachetnych roślin!

Potrzebne nam będzie dodatkowo w miarę wysokie naczynie i mikser z końcówką do ubijania.

1. W kąpieli wodnej, ewentualnie w mikrofali, rozpuszczamy nasze masła. 


Mieszanka nie może być za gorąca. Dodajemy olej, następnie miksujemy płyny aż do połączenia składników (czyli niespecjalnie długo ;-) ) i na zmianę wkładamy do zamrażalnika na 3-4 minuty, wyjmujemy i znów ubijamy:


Mieszanka musi mieć konsystencję ubitej śmietany:


2. Aby móc dodać olejki zapachowe, nasz mus musi mieć temperaturę około 25°C. Po dodaniu olejków, mazidło mieszamy. Przekładamy do wcześniej przygotowanego słoiczka i gotowe :) Odpowiednią konsystencję uzyskamy po odstawieniu musu na 24h, jednak ja używam go od razu po ukręceniu :)



Kosmetyk należy przechowywać w suchym, zacienionym miejscu z dala od bezpośredniego źródła ciepła. Termin przydatności to około 6-8 miesięcy.


Zachęcam do wypróbowania tej banalnie prostej receptury :)
Masełka z TBS się chowają!!! ;)




You may also like

37 komentarzy:

  1. super:) świetnie to wszystko opisałaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się, choć tym razem zdjęcia nie wyszły jak należy :(

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jeszcze jakby były w kształcie babeczek :-)!!!

      Usuń
  3. Mmm :) Pewnie też ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow fajne ;)

    zapraszam do mnie do komentowania i obserwowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga imienniczko,

      już obserwuję i komentuję :|

      Usuń
  5. @WalkingOnAir - zapach obłędny, aż chce się zjeść :) Coś jak lody truskawkowe :)
    @Theagnes87 - dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post, bardzo lubię robić takie kosmetyki samodzielnie w domu. :) Obserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ha! Bardzo dobry przepis dla osób na początku drogi z samorobionymi kosmetykami. Ja dodam od iebie, ze gdyby nie misksować masła to raz, że nie połączy się za dobrze, a dw anie będzie takie puszystke jak mus. Cało ubijanie własnie jest sekretem do uzyskania tej pianki.
    Olejeke eteryczny lawendowy? Czy to nie jest zapachowy olejek przypadkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, na opakowaniu jest informacja, że to kompozycja zapachowa (na szczęście z farmakopeą), choć zamawiałam olejki eteryczne... ech... Dzięki za zwrócenie uwagi, już poprawiam.

      Usuń
  8. A i mała uwaga, bo nie wiem jak inni, ale niesttey w pewnym wieku wzrok nie jest tak doskonały i czytanie takiej czcionki jest niestety trudne. Ona jest ładna, ale do popatrzenia, nie czytania ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem. Już mi przyjaciel na to zwrócił uwagę, muszę ją zmienić (bo rozumiem, że masz na myśli czcionkę w komentarzach i na sidebarze?). Bo chyba ta w postach jest czytelna? Czy też przydałoby się poszukać innej?

      Usuń
  9. Świetne! Musze kiedyś spróbować:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Zachęcam, naprawdę super zabawa :)

      Usuń
  10. Wydaje się wręcz banalne... Tylko kilka składników, kilka gadżetów z kuchni i gotowe... Tyle, że ja miksera nie posiadam... Hehhe:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest banalne :)
      Kiedyś na pewno sobie kupisz mikser, to będziesz mogła wypróbować ten przepis :)

      Usuń
  11. Kochana jestem pod wrażeniem Twojego bloga!
    Przybyłam tu pierwszy raz, ale na pewno nie ostatni! :)
    Obserwuję, bo chce być na bieżąco!

    Buziaki, Magda!
    PS. Zapraszam do siebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :)
      Na bloga już pędzę :)

      Usuń
  12. Dodalam do obserwowanych! bede odwiedzac, bo wyglada na to, ze nadajesz sie na handmade-kosmetyczna inspiracje!
    jesli moge spytac: gdzie kupujesz skladniki do swoich cudeniek?

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za dodanie.
      Co do zakupów - pod "obserwatorami" są zakładki, pod jedną z nich - "Gdzie na zakupy", znajdziesz linki do sklepów w sieci, w których możesz zaopatrzyć się w surowce. Ja najczęściej kupuję na Zdrowe Kosmetyki Goremi, e-naturalne i zrób sobie krem. Cenowo są bardzo konkurencyjni i mają bardzo porządne produkty.

      Usuń
    2. dziekuje ;) dopiero zauwazylam zakladke!

      Usuń
  13. Chciałabym tak sama robić niektóre kosmetyki, ale nie mogę się za to zabrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam więc do zmajstrowania tego balsamu, jest bardzo prosty i szybki :) Akurat na początek :) A później to już pójdzie jak z płatka :)

      Usuń
  14. I już? Takie proste? Aż się wierzyć nie chce :D

    OdpowiedzUsuń
  15. To taka mała inauguracja sezonu truskawkowegoo :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A powiedz mi, jak z trwałością takiego musu? :> Nie zważy się, nie zepsuje w ciągu tygodnia?
    Trzymać go w lodówce czy w temperaturze pokojowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam go w łazience na półeczce od dnia wyprodukowania, czyli już ponad tydzień :) Używam zamiennie z balsamem babeczkowym (który również stoi sobie w łazience :) ) Nic się z nimi nie dzieje. Poza tym, z racji faktu, że jestem uzależniona od kręcenia kosmetyków, robię sobie małe porcje, właśnie dlatego, żeby uniknąć zepsucia. Akurat powyższy przepis jest na około 200 g kosmetyku, więc przy systematycznym, codziennym stosowaniu, starczy na tydzień... Jak ktoś ma mniej ciała ode mnie, to na dłużej ;) A ty, z tego co widziałam na zdjęciach, jesteś znaaaaaaaaacznie szczuplejsza, więc... dwa tygodnie spokojnie :) Najbezpieczniej trzymać w suchym, zacienionym miejscu, nie wystawiać na bezpośredni kontakt ze słoneczkiem czy w ogóle źródłem ciepła (jak kaloryfer, choć w lecie to nie grozi :) ) Okres trwałości takiego kosmetyku to 6-8 miesięcy.

      Usuń
    2. Oho, no to chyba się skuszę ;)
      Dzięki za przepis, jak wpadnie mi jakaś kaska to zamówię sobie składniki :) Aaalbo wygram u Ciebie :P
      A mi do szczupłej niestety daleko, w każdym razie miejscami :P

      Usuń
  17. Super! Szukałam właśnie takiego przepisu! Mam tylko parę pytań... czy można zrobić np z masła shea i z kokosowego i np dodać jeszcze po kilka kropel olei arganowego, macadamia itp? Dodawać je od razu jak rozpuszcza się shea? Czy olejki eteryczne dodaje się po pierwszym miksowaniu?
    Ile razy mniej więcej trzeba wkładać do zamrażarki i miksować? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam pytanko. Czy zamiast 100g masła shea, można uzyc mieszanki masła shea, mango, awokado? I do tego olej. Bez olejków zapachowych. Wtedy tez wyjdzie taki mus?

    OdpowiedzUsuń