DIY - Mieszki do kąpieli (spapugowane :-) )

/
6 Comments

Moje Drogie!

Dziś szybki przepis na mieszki do kąpieli, do których wykonania zainspirowała wspominana niedawno Lili Naturalna. Wykonanie jest banalnie proste, a przyjemność z korzystania – nie do opisania :)
U Lili mieszek składa się z większej ilości suszu, ja postawiłam na prostotę :)

Jeśli chodzi o materiał, wystarczy zwykła tetra, w mojej pasmanterii metr bieżący kosztował 3,70 PLN, więc kupiłam od razu dwa, na zapas ;) Dodatkowo zaopatrzyłam się w całą siatę różnego rodzaju wstążeczek ozdobnych.

U mnie skład mieszka to oczywiście gruboziarnista sól morska, susz z koszyczka nagietka oraz morszczyn (glon morski), wszystko w proporcjach 1:1:1. Ilościowo można przyjąć po 15 g każdego surowca.

Nagietek działa przeciwzapalnie i bakteriobójczo, ułatwia gojenie ran. Morszczyn zawiera fenole, polisacharydy (wielocukry), minerały, szczególnie jod (aż do 0.1%). Dzięki polisacharydom, pobudza i broni układ odpornościowy przed szkodliwymi czynnikami. Ponadto jego charakterystyczny zapach sprawi, że będziemy miały wrażenie zażywania morskiej kąpieli :)


Zgodnie z zaleceniami Naturalnej Lili, mieszek należy wrzucić do wanny z gorącą wodą. Najlepszy efekt jest jednak, gdy delikatnie masujemy nim ciało, zatem idealnie nadaje się również pod prysznic.

Zachęcam do zmajstrowania takiego kąpielowego cuda, jest naprawdę wspaniałe! Jednak proste pomysły dają najlepsze efekty :)




You may also like

6 komentarzy:

  1. Wygląda genialnie :) Aż ma się ochotę na kąpiel..

    OdpowiedzUsuń
  2. Taguję Cię :D Zapraszam:
    http://babska-torebka.blogspot.com/2012/04/11-question-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł :) bardzo ładnie się prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł z tym morszczynem:) Muszę wypróbować! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł, muszę kiedyś wypróbować:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda interesująco:)
    M.

    OdpowiedzUsuń