Kolejna bezsenna noc...

/
4 Comments
Ciąża daje się we znaki :(
Nie wierzyłam, że w moim przypadku też tak będzie... Sen miałam zawsze twardy, przyjaciele śmiali się, że jestem narkoleptyczką, bo z zasypianiem było u mnie jak z wyjęciem baterii :)
Mały właściwie nie kopie mnie tak bardzo, można powiedzieć, że nawet trochę mnie to uspokaja, bo wiem, że wszystko jest w porządku. Gdy dłużej się nie wierci, wtedy zaczynam się niepokoić... Budzę się natomiast... z głodu :) Przedwczoraj ugotowałam pyszny krupnik i musiałam o 3 w nocy go odgrzewać. Niestety w zaśnięciu nie pomogło jak widać :(
Na szczęście już tylko dwa miesiące :)


You may also like

4 komentarze:

  1. Krupnik o 3 w nocy?? ;)

    Mam nadzieję, że kolejne noce uda Ci się przespać w miarę spokojnie..

    OdpowiedzUsuń
  2. Na szczęście o 7 udało mi się zasnąć (dopóki Tato nie obudził mnie telefonem o 10 ;) ). Kochana, żebym ja tylko na krupnik miała zachcianki... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam,że też tak miałam w nocy,a szklanka ciepłego mleka nie pomaga:-)?@ miesiace zleci szybko,na kiedy masz termin?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie próbowałam z mlekiem :) Ale dziękuję za podpowiedź, na pewno wykorzystam jak tylko będzie "okazja" ;) Na 13.06, ale prawdopodobnie urodzę wcześniej, bo Mały szybko rośnie (pewnie przez te krupniki i inne podjadane w środku nocy ;) ) i lekarz powiedział, że na tę chwilę jest "rozmiarowo" starszy o jakieś 1,5 tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń